11 października 2017

Episode 219: Karolina Dziś Serwuje - Czarny makaron z wędzonym pstrągiem

Czarny makaron z wędzonym pstrągiem

Czarny makaron, to po prostu makaron zabarwiany atramentem kałamarnicy zwanym sepią. Nie zmienia to smaku, ale nadaje paście aksamitny głęboki czarny kolor. Bardzo lubię takie kolorystyczne zabawy na talerzu. W połączeniu z lekko różowym pstrągiem, kolorowymi pomidorkami, czy właśnie czerwoną/fioletową cebulą. Feeria smaków i barw. A przechodząc do pstrąga, miałam przyjemność otrzymać smaczny prezent od FjØrd Fiskursson parę dni temu. Byłam niezwykle mile zaskoczona, że wędzone pstrągi, które otrzymałam, to sama ryba i trochę przypraw. Zero wzmacniaczy, zagęstników, konserwantów. Rybę można wykorzystać w daniu, ale sama w sobie też jest pyszna. Dlatego ze spokojnym sumieniem polecam Wam te produkty, na pewno się sprawdzą i w Waszej kuchni ;)



Składniki:

- czarny makaron tagliatelle - 1 op.
- pstrąg wędzony saute od FjØrd Fiskursson  - 1 op.
- cebula czerwona - 1 szt.
- czosnek - 3 ząbki
- pomidorki koktajlowe żółte i czerwone - ok. 250 g
- ostra papryczka - 1 szt.
- natka pietruszki - 1 pęczek
- białe wino wytrawne - 1 kieliszek
- pomidory całe w puszce - 1 op.
- oliwa z oliwek - ok. 2 łyżki
- sól morska, pieprz cytrynowy - do smaku
- cukier trzcinowy - 1 szczypta

Sposób przygotowania:

Wyjmujemy pstrąga z opakowania i dzielimy na małe części, sprawdzamy czy niema ości, jeśli są, wyrzucamy je. Cebulę, papryczkę i czosnek siekamy drobno. Pomidorki koktajlowe kroimy na połówki. Na patelni rozgrzewamy oliwę i od razu wstawiamy też wodę na nasz makaron, dobrze ją solimy. Do oliwy wrzucamy cebulę i podsmażamy aż się zeszkli, wtedy dodajemy czosnek i ostrą papryczkę. Następnie dorzucamy naszą rybę. Zalewamy całość białym winem i smażymy aż wino odparuje. Potem dodajemy pomidorki koktajlowe oraz puszkę pomidorów pelati. Pomidory z puszki są tak miękkie, że rozpadną się pod naciskiem drewnianej łopatki. Osobiście polecam jednak kupować całe pomidory w puszce, nie krojone, wydaje mi się, że wtedy ich jakość jest lepsza. Całość dusimy razem, doprawiamy solą i pieprzem morskim do smaku. Można też dodać ociupinę cukru trzcinowego, dla podbicia smaku pomidorów. Makaron gotujemy zawsze al dente, tak długo, jak jest to napisane na opakowaniu. Pod koniec gotowania, bierzemy chochlę i dolewamy wodę z makaronu na patelnię. Taka woda jest już lekko słona, a i tez zawarta w niej skrobia zagęszcza nam sos. Odcedzamy makaron, przekładamy do reszty składników i dokładnie mieszamy. Sos powinien oblepić każdą wstążkę. Pastę serwujemy obficie posypaną posiekaną natką pietruszki. Proste i bardzo smaczne.
© All rights reserved

22 września 2017

Episode 218: Karolina Dziś Serwuje - Dorada z sosem kurkowym

Dorada z sosem kurkowym

Sporo kurek używam w swoich przepisach, to prawda, ale robię to też ze względu na Was :) Świeże kurki bardzo łatwo dostać w sklepach w sezonie, a wiem, że nie każdy ma czas i możliwość spędzić pół dnia w lesie i nazbierać pełne kosze różnorodnych grzybów. Ale obiecuję, że pochwalę się też przepisem na inne grzyby, na pewno na te marynowane ;) Wracając do dzisiejszego dania, to takie moje osobiste połączenie kuchni polskiej i kuchni śródziemnomorskiej. W naszym pięknym kraju często podaje się ryby z kurkami, np. sandacza, a ja tym razem użyłam morskiej dorady. Bardzo lubię jej białe mięso, a i też ryba ta ma spore ości, które ciężko przeoczyć i dlatego filetowanie nie sprawia problemu. Przepis jest na dwie porcje, ale wystarczy dodać więcej składników i ryb, i danie może być dla całej rodziny.



Składniki:

- dorada - 2 szt.
- cytryna - 1 szt.
- świeża bazylia - 1 pęczek
- sól morska
- pieprz cytrynowy - 1 op.
- oliwa z oliwek

SOS KURKOWY

- cebula - 1 szt.
- czosnek - 2-3 ząbki
- kurki - ok. 200 g
- śmietanka 30% - 1 duży kubek
- masło śmietankowe - 1 łyżka
- oliwa z kurkumą lub zwykła - 2 łyżki
- kurkuma - 1/2 łyżeczki
- rozmaryn - 1 gałązka
- koperek - 1/2 pęczka
- sól, pieprz - do smaku

Sposób przygotowania:

Dorady oprawiamy, czyli skrobiemy łuski i odcinamy płetwy. Można też odciąć głowy, ale wtedy ryba troszkę straci na wyglądzie. Nacieramy je solą morską i pieprzem cytrynowym w środku i na skórze. Do środka każdej, wkładamy trzy plastry cytryny i kilka gałązek świeżej bazylii. Przekładamy do blaszki wyłożonej folią aluminiową i skrapiamy oliwą z oliwek. Piekarnik ustawiamy na funkcję grilla i na 200°C i pozwalamy mu się rozgrzać. Rybę pieczemy przez 10 do 15 minut. Nie dłużej, bo będzie sucha.

Na patelnię wlewamy oliwę z kurkumą i dodajemy łyżkę masła. Cebulę i czosnek siekamy drobno. Rozgrzewamy patelnię i kiedy masło się rozpuści, dodajemy gałązkę rozmarynu, cebulę i pozwalamy jej się zeszklić, a następnie dorzucamy czosnek. Po chwili wrzucamy oczyszczone kurki. Najlepiej w całości, chyba że mamy duże sztuki, wtedy trzeba je przekroić na pół. Dodajemy dwie szczypty soli i świeżo mielony pieprz. Dzięki soli, grzyby szybciej zmiękną i puszczą wodę. Podsmażamy całość przez ok. 5 min., a następnie wlewamy śmietankę. Mieszamy i dodajemy kurkumę, dzięki której sos nabierze pięknego złotego koloru i będzie po prostu zdrowszy, bo kurkuma to korzeń o cudownych właściwościach zdrowotnych. Próbujemy i ewentualnie dodajemy więcej soli i pieprzu. Na koniec posypujemy sos drobno posiekanym koperkiem i wyjmujemy rozmaryn, który już spełnił swoją rolę i oddał cały swój smak.

Upieczoną rybę wykładamy na talerz i serwujemy z naszym pysznym sosem kurkowym. Zdziwicie się, jaki to smaczny duet :) Danie dekorujemy świeżymi ziołami.

© All rights reserved

Episode 217: Karolina Dziś Serwuje - Grzybowy krupnik z płachetkami i kurkami

Grzybowy krupnik z płachetkami i kurkami

W sezonie grzybowym warto zmodyfikować tradycyjne przepisy i 'podrasować' je swoimi zbiorami :) Jestem ogromnym fanem grzybów! Grzybobranie, to nie tylko frajda i zaopatrywanie spiżarni, ale też bardzo przyjemna rekreacja. Każdy zdrowy, jadalny grzyb, to dla mnie nagroda. Nie jestem wybredna, nie zbieram tylko prawdziwków, które są oczywiście cudowne ;) Uwielbiam też maślaki (choć ciężko się je czyści ;)), sitaki, twardziaki, koźlaki, piękne czerwone osaki, aksamitne zajączki, kurki, panienki, podgrzybki, pieczarki, kanie czy właśnie płachetki. To moi rodzice nauczyli mnie rozpoznawać grzyby, bo to z nimi od dziecka chodziłam zbierać je w okolicznych lasach. Kiedyś zbieraliśmy też inne blaszkowe grzyby, nie tylko kurki czy płachetki, ale odkąd w mediach zaistniała kampania strachu przed grzybami trującymi, zrezygnowaliśmy z wielu gatunków, a szkoda. Zapewne nie każdy z Was kojarzy płachetki, te akurat grzyby nauczyli nas zbierać ciocia i wujek, którzy też są znakomitymi grzybiarzami. Płachetka zwyczajna, to grzyb blaszkowy, który jest świetny do marynowania, zwłaszcza młode okazy. Charakteryzują je połyskujące liliowo-srebrzyste kapelusze, często 'oszronione'. Większe okazy nadają się właśnie do zup czy barszczy. Stąd powstał nasz pomysł na dodanie ich do krupniku. A też, tym razem zamiast kaszy perłowej, użyłyśmy z mamą kaszy pęczak, tak, dla urozmaicenia.



Składniki:

- porcja rosołowa z kurczaka lub żeberka wieprzowe - 400 g
- marchew - 3 szt.
- ziemniaki - 4 - 5 szt.
- seler korzeń - 1/4 szt.
- cebula - 1/2 szt. (opcjonalnie)
- kasza pęczak - 1 szkl.
- grzyby świeże np. kurki i płachetki - ok. 250 g
- liść laurowy - 2 szt.
- ziele angielskie - ok. 5 ziaren
- pieprz ziarnisty czarny - ok. 5 ziaren
- sól, pieprz - do smaku
- natka pietruszki - 1 pęczek

Sposób przygotowania: 

Porcję rosołową lub żeberka, jeśli to na nich robimy krupnik, zalewamy zimną wodą. Stawiamy na ogniu i gotujemy. Kiedy na wodzie zaczną się pojawiać szumowiny zbieramy je łyżką cedzakową. W między czasie obieramy marchewki i ziemniaki i kroimy je w kostkę. Obieramy też seler, ale pozostawiamy go w kawałku. Do gotującego się wywaru, już bez szumowin, dodajemy ziele angielskie, liście laurowe i ziarenka pieprzu, a po chwili kaszę pęczak. Solimy 1/2 łyżki. Aby wywar nabrał koloru i ciekawszego smaku, możemy dodać do niego opalaną połówkę cebuli. Jeśli nie macie palników gazowych, przypalić cebulę można na suchej patelni. Gotujemy przez około 10 minut i wrzucamy do garnka marchew, selera i ziemniaki, a także porządnie oczyszczone grzyby. Pozwalamy warzywom i grzybom się ugotować i oddać swój smak, nawet przez 20 - 30 minut. Na koniec próbujemy i doprawiamy solą i pieprzem oraz dodajemy posiekaną natkę pietruszki.

© All rights reserved

28 sierpnia 2017

Episode 216: Karolina Dziś Serwuje - Twarożek z pieprzem cytrynowym i oliwkami

Twarożek z pieprzem cytrynowym i oliwkami

Do każdego rodzaju pieczywa, wafla czy placka, polecam wszelkie pasty i smarowidła. Jestem ich wielkim fanem. Robi się je bardzo łatwo, a odmienią nawet najprostszą kanapkę. Smaczne pasty zachęcają też do ograniczenia kupowania i jedzenia gotowych wędlin i serów. Nie mam nic do dobrej jakości wędliny, ale warto ograniczać mięso i zastąpić je bardziej odżywczymi produktami, przynajmniej raz w tygodniu. Dlatego mam dla Was kolejny przepis, tym razem na przepyszny twarożek z czarnymi oliwkami, świeżą melisą cytrynową i cytrynowym pieprzem. Pieprz cytrynowy jest rewelacyjny do wszystkiego. Świetny do ryb, do warzyw i do sosów do sałatek, to zdecydowanie jedna z moich ulubionych przypraw.



Składniki:

- twaróg półtłusty - 250 g
- melisa cytrynowa - 1/2 pęczka
- oliwki czarne - 2 garści
- pieprz cytrynowy (np. Ten Smak) - 1 łyżka
- jogurt naturalny - 150 g
- olej lniany - 1 łyżka
- sól - do smaku
- sok z cytryny - do smaku

Sposób przygotowania:

Czarne oliwki kroimy drobno, ale tak, żeby ich kawałki były nadal wyczuwalne. Świetnie do tego sprawdzi się malakser, trzeba tylko pamiętać, żeby wyłączyć go zanim z oliwek zrobi się papka. Do twarogu dodajemy jogurt naturalny, pokrojone oliwki i posiekaną melisę. Melisa cytrynowa jest bardzo aromatyczna, sami się przekonacie, kiedy ją kupicie i powąchacie. Doprawiamy obficie pieprzem cytrynowym. Dodajemy też łyżkę oleju lnianego, który jest bardzo bardzo zdrowy oraz sól i sok wyciśnięty z cytryny do smaku.  Mieszamy wszystko dokładnie. Serwujemy z ulubionym pieczywem i oczywiście dekorujemy melisą.
© All rights reserved

3 sierpnia 2017

Episode 215: Karolina Dziś Serwuje - Burgery z łososiem i sosem z ogórkami małosolnymi

Burgery z łososiem i sosem z ogórkami małosolnymi

Skoro już macie przepis na pyszne domowe ogórki małosolne, to warto poznać sposób na ich wykorzystanie nie tylko, jako dodatek do grilla :) Ryby są równie pyszne i przede wszystkim zdrowe. Trzeba jeść ich jak najwięcej. Dlatego połączyłam przyjemne z pożytecznym. Zainspirowana Tygodniem Amerykańskim w Lidlu i kierując się modą na amerykańskie burgery, mam dla Was danie, które jest jednocześnie zdrowe i zdecydowanie spełnia nasze potrzeby na 'grzeszne przyjemności' ;)



Składniki:

- łosoś filet - 500 g
- bułki żytnie okrągłe (dostępne w sklepach LIDL) - 6 szt.
- ogórki małosolne - 4, 5 szt.
- cebula czerwona - 1 szt.
- sałatka rzymska mała - 1 szt.
- majonez - 200 g
- jogurt grecki - 200 g
- koperek - 1/2 pęczka
- pieprz zielony ziarnisty suszony - 1 łyżka
- przyprawa suszone pomidory - 1 łyżeczka
- cytryna - 1 szt.
- sól

Sposób przygotowania:

Łososia oczyszczamy z ości (jeśli są), myjemy i wycieramy ręcznikiem papierowym. Jeśli kupiliście filet ze skórą, można ją zdjąć od razu lub po upieczeniu, ja proponuję od razu.
Pieprz zielony tłuczemy w moździerzu.
W misce łączymy majonez, koniecznie dobrej jakości, i jogurt grecki w równych proporcjach. Jeśli chcecie zrobić więcej burgerów, zwiększcie ilości, ale zachowajcie proporcje 1:1. Na tarce o grubych oczkach ścieramy 2 lub 3 ogórki małosolne. Dodajemy do majonezu i jogurtu. Doprawiamy pieprzem zielonym (nie całym, bo będzie nam też potrzebny do ryby), suszonymi pomidorami, skórką otartą z całej cytryny i solą do saku. Na koniec dodajemy drobno posiekany koperek. Sos jest kluczową częścią dania, więc musi naprawdę smakować i być dobrze doprawiony.
Łososia dzielimy na 6 równych części. Doprawiamy solą morską, pieprzem zielonym i lekko skrapiamy sokiem z cytryny. Przekładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy przez 8 do 10 minut w 200°C w funkcji grilla. Piekarnik wcześniej rozgrzewamy.
Do burgerów użyłam bułek żytnich, bo zależało mi na tym, żeby potrawa była jak najzdrowsza. Bułki możemy serwować na zimno lub podgrzać w tosterze, ewentualnie na grillowej patelni.
W między czasie kroimy pozostałe ogórki małosolne w plastry, a cebulę w krążki.
Kiedy łosoś jest upieczony, smarujemy obficie sosem dolną część pieczywa. Układamy liść sałaty rzymskiej, na to kawałek ryby, ze dwa plastry ogórka, podobna ilość cebuli i jeszcze porządna łyżka lub dwie sosu. Przykrywamy całość górną częścią bułki i przebijamy patyczkiem. Serwujemy, jak najszybciej, póki ciepłe i nie liczcie na to, że się nie ubrudzicie, więc trzeba mieć przy sobie plik serwetek :)
© All rights reserved

17 lipca 2017

Episode 214: Karolina Dziś Serwuje - Ogórki małosolne

Ogórki małosolne

Ogórki, to chyba najlepsze warzywo do marynowania na różne sposoby. Kwaszone, korniszone, pikle, na słodko z papryką słodką, na ostro z chilli, no i moje ukochane małosolne <3 Zawsze czekam na sezon ogórkowy, kiedy będą dostępne już ogórki gruntowe, które pachną, smakują i chrupią zupełnie inaczej niż te długie ogórki szklarniowe. Zrobienie ogórków małosolnych jest banalnie proste, a do jedzenia są już dobre po trzech dniach. Pasują idealnie do kanapek, do sałatek, do sosów! O czym przekonacie się w moim kolejnym przepisie na burgery z łososiem. Wystarczy zaopatrzyć się w duży słój lub garnek kamionkowy i kisić :)





Składniki:

- ogórki gruntowe - 1 - 1,5 kg
- korzeń chrzanu (50 - 80g)
- liście chrzanu - 3 szt.
- koper - koszyczki i łodygi
- czosnek - 6 ząbków
- sól kamienna - 1 łyżka czubata na 1 l wody

Sposób przygotowania:

Ogórki dokładnie myjemy. Chrzan kroimy w słupki, ja zazwyczaj na 1,5 kg ogórków, używam 4 słupków chrzanu. Czosnek dzielimy na ząbki, ale ich nie obieramy, tylko rozgniatamy nożem. Możecie użyć mniej czosnku, jeśli nie przepadacie za jego silnym aromatem. Na dnie słoja (mój ma ok. 2,5 l) układamy dwa liście chrzanu i ze trzy koszyczki i łodygi kopru. W sklepach można bez problemu dostać w sezonie tzw. 'zestaw do kiszenia', zawiera on wszystkie potrzebne elementy. Ogórki układamy ścisło, jeden obok drugiego. Między ogórki wkładamy co i raz ząbek czosnku i korzeń chrzanu, tak żeby były w różnych miejscach słoja. W gorącej wodzie rozpuszczamy sól kamienną. Zalewamy ogórki. Na wierzchu układamy pozostały liść chrzanu i kilka koszyczków i gałązek kopru. Jeżeli używacie kamionkowego garnka, dociśnijcie ogórki np. talerzem i kamieniem. Jeżeli używacie słoju, po prostu dociskami wieczko. Ogórki powinny stać w temperaturze pokojowej przez ok. 3 dni. Wtedy moim zdaniem są najlepsze. Ale nawet jeśli postoją dłużej też będą smaczne. Kiedy ogórki są już mocno ukiszone, należy je wyjąć z zalewy i przełożyć do oddzielnego pojemnika i przechowywać w lodówce. Wtedy też spokojnie posłużą nam i tydzień.
© All rights reserved