3 sierpnia 2017

Episode 215: Karolina Dziś Serwuje - Burgery z łososiem i sosem z ogórkami małosolnymi

Burgery z łososiem i sosem z ogórkami małosolnymi

Skoro już macie przepis na pyszne domowe ogórki małosolne, to warto poznać sposób na ich wykorzystanie nie tylko, jako dodatek do grilla :) Ryby są równie pyszne i przede wszystkim zdrowe. Trzeba jeść ich jak najwięcej. Dlatego połączyłam przyjemne z pożytecznym. Zainspirowana Tygodniem Amerykańskim w Lidlu i kierując się modą na amerykańskie burgery, mam dla Was danie, które jest jednocześnie zdrowe i zdecydowanie spełnia nasze potrzeby na 'grzeszne przyjemności' ;)



Składniki:

- łosoś filet - 500 g
- bułki żytnie okrągłe (dostępne w sklepach LIDL) - 6 szt.
- ogórki małosolne - 4, 5 szt.
- cebula czerwona - 1 szt.
- sałatka rzymska mała - 1 szt.
- majonez - 200 g
- jogurt grecki - 200 g
- koperek - 1/2 pęczka
- pieprz zielony ziarnisty suszony - 1 łyżka
- przyprawa suszone pomidory - 1 łyżeczka
- cytryna - 1 szt.
- sól

Sposób przygotowania:

Łososia oczyszczamy z ości (jeśli są), myjemy i wycieramy ręcznikiem papierowym. Jeśli kupiliście filet ze skórą, można ją zdjąć od razu lub po upieczeniu, ja proponuję od razu.
Pieprz zielony tłuczemy w moździerzu.
W misce łączymy majonez, koniecznie dobrej jakości, i jogurt grecki w równych proporcjach. Jeśli chcecie zrobić więcej burgerów, zwiększcie ilości, ale zachowajcie proporcje 1:1. Na tarce o grubych oczkach ścieramy 2 lub 3 ogórki małosolne. Dodajemy do majonezu i jogurtu. Doprawiamy pieprzem zielonym (nie całym, bo będzie nam też potrzebny do ryby), suszonymi pomidorami, skórką otartą z całej cytryny i solą do saku. Na koniec dodajemy drobno posiekany koperek. Sos jest kluczową częścią dania, więc musi naprawdę smakować i być dobrze doprawiony.
Łososia dzielimy na 6 równych części. Doprawiamy solą morską, pieprzem zielonym i lekko skrapiamy sokiem z cytryny. Przekładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy przez 8 do 10 minut w 200°C w funkcji grilla. Piekarnik wcześniej rozgrzewamy.
Do burgerów użyłam bułek żytnich, bo zależało mi na tym, żeby potrawa była jak najzdrowsza. Bułki możemy serwować na zimno lub podgrzać w tosterze, ewentualnie na grillowej patelni.
W między czasie kroimy pozostałe ogórki małosolne w plastry, a cebulę w krążki.
Kiedy łosoś jest upieczony, smarujemy obficie sosem dolną część pieczywa. Układamy liść sałaty rzymskiej, na to kawałek ryby, ze dwa plastry ogórka, podobna ilość cebuli i jeszcze porządna łyżka lub dwie sosu. Przykrywamy całość górną częścią bułki i przebijamy patyczkiem. Serwujemy, jak najszybciej, póki ciepłe i nie liczcie na to, że się nie ubrudzicie, więc trzeba mieć przy sobie plik serwetek :)
© All rights reserved

17 lipca 2017

Episode 214: Karolina Dziś Serwuje - Ogórki małosolne

Ogórki małosolne

Ogórki, to chyba najlepsze warzywo do marynowania na różne sposoby. Kwaszone, korniszone, pikle, na słodko z papryką słodką, na ostro z chilli, no i moje ukochane małosolne <3 Zawsze czekam na sezon ogórkowy, kiedy będą dostępne już ogórki gruntowe, które pachną, smakują i chrupią zupełnie inaczej niż te długie ogórki szklarniowe. Zrobienie ogórków małosolnych jest banalnie proste, a do jedzenia są już dobre po trzech dniach. Pasują idealnie do kanapek, do sałatek, do sosów! O czym przekonacie się w moim kolejnym przepisie na burgery z łososiem. Wystarczy zaopatrzyć się w duży słój lub garnek kamionkowy i kisić :)





Składniki:

- ogórki gruntowe - 1 - 1,5 kg
- korzeń chrzanu (50 - 80g)
- liście chrzanu - 3 szt.
- koper - koszyczki i łodygi
- czosnek - 6 ząbków
- sól kamienna - 1 łyżka czubata na 1 l wody

Sposób przygotowania:

Ogórki dokładnie myjemy. Chrzan kroimy w słupki, ja zazwyczaj na 1,5 kg ogórków, używam 4 słupków chrzanu. Czosnek dzielimy na ząbki, ale ich nie obieramy, tylko rozgniatamy nożem. Możecie użyć mniej czosnku, jeśli nie przepadacie za jego silnym aromatem. Na dnie słoja (mój ma ok. 2,5 l) układamy dwa liście chrzanu i ze trzy koszyczki i łodygi kopru. W sklepach można bez problemu dostać w sezonie tzw. 'zestaw do kiszenia', zawiera on wszystkie potrzebne elementy. Ogórki układamy ścisło, jeden obok drugiego. Między ogórki wkładamy co i raz ząbek czosnku i korzeń chrzanu, tak żeby były w różnych miejscach słoja. W gorącej wodzie rozpuszczamy sól kamienną. Zalewamy ogórki. Na wierzchu układamy pozostały liść chrzanu i kilka koszyczków i gałązek kopru. Jeżeli używacie kamionkowego garnka, dociśnijcie ogórki np. talerzem i kamieniem. Jeżeli używacie słoju, po prostu dociskami wieczko. Ogórki powinny stać w temperaturze pokojowej przez ok. 3 dni. Wtedy moim zdaniem są najlepsze. Ale nawet jeśli postoją dłużej też będą smaczne. Kiedy ogórki są już mocno ukiszone, należy je wyjąć z zalewy i przełożyć do oddzielnego pojemnika i przechowywać w lodówce. Wtedy też spokojnie posłużą nam i tydzień.
© All rights reserved

10 lipca 2017

Episode 213: Karolina Dziś Serwuje - Orkiszowe sucharki i domowy sos aioli

Orkiszowe sucharki i domowy sos aioli

Jedną z moich ulubionych grzesznych przekąsek były tzw. 'bake rolls', czyli suszone krążki z pieczywa o różnych smakach, które można jeść same lub z sosem. Zawsze podawałam je z domowej roboty sosem aioli i takie właśnie sucharki z pysznym sosem, to była po prostu rewelacja ;) Ale nie ma się co oszukiwać, kupne bake rolls mają niestety bardzo 'skomplikowany' skład i z tego względu zaczęłam ich unikać. Plus cenowo też są dość drogie, bo za malutkie opakowanie płacimy ładnych kilka złotych. Dlatego wpadłam na pomysł zrobienia swoich sucharków, z dobrej mąki, na sprawdzonych składnikach, a że ostatnio praca z ciastem drożdżowym sprawia mi dużo przyjemności, tym bardziej zabrałam się do zadania bez wahania. Do tego aioli, pyszny prowansalski sos, który dość mocno przypomina nasz majonez, jest tylko bardziej wyrazisty. Przepis sprawdził się podczas przyjęcia z okazji 40 rocznicy ślubu moich Rodziców i z tego względu, to im go dedykuję :) 💗💗💗



Składniki:

SUCHARKI

- mąka orkiszowa - 500 g
- mąka pszenna tortowa - 350 g (plus do podsypywania)
- drożdże - 50 g
- cukier - 1/2 łyżeczki
- sól morska drobna - 1 łyżeczka
- czosnek suszony - 1/2 łyżeczki
- mieszanka przypraw do pizzy - 1 op.
- mleko - 400 ml
- jajka - 2 szt.
- żółtka - 2 szt.
- masło - 100 g

SOS AIOLI

- jajka - 1 szt.
- olej rzepakowy lub z pestek winogron - 3/4 szkl.
- musztarda dijon - 1 czubata łyżeczka
- cytryna - 1 szt.
- czosnek - 2 ząbki
- sól - do smaku

Sposób przygotowania:

Masło roztapiamy w rondelku. Mleko podgrzewamy, dodajemy do niego cukier i drożdże, mieszamy aż się rozpuszczą. W misce lub na stolnicy łączymy obie mąki, sól i przyprawy. Kupując mieszankę do pizzy, zwróćcie uwagę na jej skład, żeby nie zawierała wzmacniaczy smaku. Robimy wgłębienie, dodajemy jajka, żółtka i rozpuszczone i schłodzone masło. Mieszamy łopatką lub widelcem. Powoli wlewamy nasz rozczyn z mleka i drożdży. Cały czas mieszając. Kiedy składniki się połączą, zaczynamy wyrabiać ciasto. Należy pamiętać o podsypywaniu mąką i 'namączaniu' rąk, żeby się do nich nie kleiło. Wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 45 min.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na 4 lub 6 równych części, w zależności od tego jak długie bagietki chcecie uzyskać. Każdy kawałek rolujemy na kształt podłużnej, dość cienkiej bułki. Układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Nastawiamy piekarnik na 185°C, funkcja góra dół, pieczemy przez ok. 20 min.
Gotowe bułki zostawiamy do wystygnięcia. Najlepiej na kilka godzin. Ja zostawiłam je na całą noc, a na drugi dzień, porządnym nożem do chleba, pokroiłam je w kromki grubości ok. 1 cm. Takie krążki ponownie układałam partiami na blaszce i suszyłam je w piekarniku w 150°C przez ok. 15 minut, aż były twarde i kruche i pozbawione wilgoci.
Sos aioli robi się ekspresowo, jeśli posiadacie tzw. blender żyrafę. Jeżeli nie, trzeba użyć tradycyjnej trzepaczki i po prostu ubijać aż o uzyskania emulsji, tak jak przy robieniu majonezu. Ale zakładając, że wszyscy macie blender wystarczy wszystkie składniki wrzucić do wysokiego naczynia, czosnek należy przecisnąć przez praskę i wycisnąć sok z całej jednej cytryny, uruchomić blender, poruszając nim w górę i w dół i dolewać olej partiami. Nie cienkim strumieniem, po prostu, tak ze 3, 4 chlusty oleju, po prostu nie wszystko na raz. Sos można też podawać z innym pieczywem, np. macą.
Serwujemy nasze sucharki z domowym aioli, który dodatkowo możemy aromatyzować ziołami lub np. suszonymi pomidorami. Bardzo polecam. Sos można też podawać z innym pieczywem, np. macą lub z warzywami.
© All rights reserved

4 lipca 2017

Episode 212: Karolina Dziś Serwuje - Grillowana 'pizza' z arbuza

Grillowana 'pizza' z arbuza

Ten przepis dedykuję moim przyjaciółkom, które jako pierwsze spróbowały mojej 'pizzy' z arbuza i to dzięki ich zachwytom ten przepis znalazł się na blogu :) Aż trudno uwierzyć, jak łatwo to danie się przygotowuje, a jak wielkie robi wrażenie. Teraz w lecie grillujemy niemal co tydzień, więc warto urozmaicić nasz stół. Ja uwielbiam eksperymentować na grillu i zawsze dodaję coś więcej niż tylko karkówka, kiełbaska czy kaszanka, które swoją drogą również kocham :) I właśnie często stawiam na owoce, przeważnie jest to ananas z chilli czy pieczone jabłka, ale też arbuzowa słodko-kwaśno-słona 'pizza'. Owoce pięknie karmelizują się na grillu, dzięki zawartym w nich naturalnych cukrach, naprawdę warto spróbować.



Składniki:

- mały arbuz - 1 szt. (najlepiej bezpestkowy)
- czerwona cebula - 1 szt.
- ser pleśniowy typu lazur - 100 g
- ocet z czerwonego wina - 3 łyżki
- sól - 1/4 łyżeczki
- cukier trzcinowy - 1 łyżka
- oliwa z oliwek - 1 łyżka
- bazylia świeża - pęczek

Sposób przygotowania:

Arbuza dokładnie myjemy i kroimy w 1,5 cm grubości plastry. Mieszamy ze sobą ocet winny, oliwę, sól i cukier. Każdy plaster arbuza smarujemy pędzelkiem przygotowaną mieszanką, z obu stron. Układamy na rozgrzanym grillu. Kiedy pojawią się brązowe pasy od rusztu na spodzie arbuza, przekładamy go na drugą stronę. W między czasie cebulę kroimy w piórka, ser kruszymy w palcach. Gotowy owoc przekładamy na duży talerz. Posypujemy czerwoną cebulą i serem pleśniowym oraz listkami bazylii. Możemy sobie zostawić odrobinę dressingu i jeszcze polać nim całość. Serwujemy szybciutko, póki arbuz jest ciepły.
© All rights reserved

8 czerwca 2017

Episode 211: KarolinaDziśSerwuje - Masło z awokado

Masło z awokado

Dzisiaj, jedna z najzdrowszych alternatyw dla margaryny lub kiepskiej jakości masła, to masło z awokado. Awokado to najzdrowszy owoc świata i nie raz już rozpisywałam się na temat jego zdrowotnych właściwości i choć jest kaloryczne, to uwierzcie mi, to są zdrowe tłuszcze i zdrowe kalorie. Nie znoszę dietetyków, którzy wmawiają nam, żeby go unikać, bo tuczy. Bzdura i tyle :) Wszystko w nadmiarze tuczy lub szkodzi, grunt to rozsądnie planować posiłki. A wracając do masła, świetnie smakuje jako baza do kanapek, ale też samo w sobie jako pasta.



Składniki:

- awokado - 2 szt. (koniecznie dojrzałe)
- czosnek - 1 ząbek
- cytryna - 1 szt.
- sól - do smaku

Sposób przygotowania:

Awokado obieramy i wydrążamy pestki. Przekładamy do malaksera lub blendera. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz wyciskamy cały sok z cytryny. Do tego szczypta lub dwie soli. Miksujemy tak długo, aż nie będzie w maśle żadnej grudki, nawet najmniejszej. W ten sposób masło będzie się gładko rozsmarowywać. Możemy jeść je same na pieczywie, ale ja polecam np. z plastrem pomidora, cudowny duet.
© All rights reserved

22 maja 2017

Episode 210: Karolina Dziś Serwuje - Kokosowe ciasto z owocami

Kokosowe ciasto z owocami

Podstawowy przepis na to ciasto krąży u mnie w rodzinie podobno już od jakiegoś czasu, ale dopiero niedawno trafiłam na nie u mojej cioci. Okazało się, że jest to pyszne i lekkie ciasto, które można jeść bez wyrzutów sumienia, a takie właśnie ostatnio Wam serwuję :) W cieście używamy m.in. mąki kokosowej, która jest od niedawna w moim asortymencie, a już ją uwielbiam. Mąka kokosowa nie zawiera glutenu, jest świetnym źródłem błonnika, ma niewiele cukrów i dlatego jest polecana cukrzykom, dostarcza dużo biała i co ważne dla osób na diecie, przyspiesza metabolizm. Naprawdę warto ją mieć pod ręką :) Ja używam i polecam mąkę kokosową marki Vital Life firmy Ten Smak, jest drobno mielona i pachnie cudownie.



Składniki:

- mąka kokosowa - 1,5 szkl.
- mąka ryżowa - 1,5 szkl.
- proszek do pieczenia - 1 łyżka
- cukier trzcinowy - 1/2 szkl.
- miód - 3 łyżki
- wiórki kokosowe - 3/4 szkl.
- jajka - 4 szt. (M)
- olej kokosowy rozpuszczony - 5 łyżek
- mleko ryżowe o aromacie kokosowym - 2 szkl.
- maliny i borówki

Sposób przygotowania:

Ciasto przygotowujemy podobnie do muffinek. Suche składniki łączymy w jednej misce: mąki, proszek do pieczenia, cukier, wiórki kokosowe, a w drugiej mokre: jajka, mleko ryżowe, miód, olej kokosowy. Płynne składniki przelewamy do suchych i mieszamy. Jeśli masa wyda się zbyt gęsta, możemy dolać mleka, jednak przy mojej wersji tego ciasta, nie powinno się to zdarzyć. Dno okrągłej formy wykładamy papierem do pieczenia, boki smarujemy olejem kokosowym. Przekładamy masę o formy, wyrównujemy. Na wierzchu układamy borówki i maliny, które po upieczeniu fajnie kontrastują z kokosowymi aromatami. Ciasto pieczemy w 180°C w trybie konwekcji (góra/dół) przez 40 min. Po upieczeniu odstawiamy do wystygnięcia. Ciasto jest dość miękkie, dlatego trzeba uważać przy jego przekładaniu na paterę lub talerz.
© All rights reserved